Zacznij od bilansu, nie od zakupów Pierwszy krok to sprawdzenie, ile energii zużywa dom i gdzie ucieka ciepło. Można to zrobić samodzielnie, notując odczyty liczników przez kilka tygodni, albo zlecić audyt energetyczny. Audyt wskaże najsłabsze punkty: mostki termiczne, nieszczelności, nieocieplony strop, stare okna. Bez tego ryzykujesz, że zainwestujesz w drogie urządzenia, a dom nadal będzie tracił ciepło przez ściany.