Kiedy urządzałam swoje pierwsze mieszkanie, myślałam, że salon to tylko strefa wypoczynku. Szybko okazało się, że goście na noc to standard, a brak oddzielnej sypialni wymusza zmianę planów. Wtedy zrozumiałam, że aranżacja salonu musi uwzględniać spanie, ale bez zamieniania pokoju w sypialnię. Kluczowe jest znalezienie mebla, który w dzień służy do siedzenia, a w nocy zapewnia komfortowy sen. Nie chodzi o byle jaką kanapę, tylko o przemyślany wybór, który nie zdominuje przestrzeni.