<p>Kiedy pierwszy raz zobaczyłam mieszkanie z surową cegłą na ścianie, pomyślałam, że to będzie jak mieszkanie w fabryce. Z czasem odkryłam, że wnętrza w stylu industrialnym to nie tylko beton i rury, ale przede wszystkim umiejętność znalezienia równowagi między surowością a przytulnością. Miałam klientkę, która wprowadziła się do nowego M3 i chciała właśnie taki klimat, ale bała się, że będzie zimno. Zaczęłyśmy od ściany z cegły - nie malowanej, tylko oczyszczonej i zaimpregnowanej. To był strzał w dziesiątkę, bo od razu nadał charakter całemu salonowi.