<p><span style="font-weight: 600;">Kiedy wprowadzałam się do</span> swojego pierwszego mieszkania, salon miał ledwie szesnaście metrów. Pamiętam to uczucie, gdy stałam pośrodku pustego pokoju i myślałam, jak zmieścić tu kanapę, stół, szafkę na książki i jeszcze mieć miejsce, żeby przejść. Próbowałam różnych ustawień, mierzyłam każdy centymetr, a meble przesuwałam tak długo, aż na parkiecie zrobiły się rysy. Z czasem odkryłam, że kluczem jest wybór odpowiednich elementów, które pracują na kilka sposobów jednocześnie.