Róż w sypialni przestaje wyglądać słodko wtedy, gdy traktuje się go jak kolor tła, a nie dekoracji. Najczęstszy błąd to wybór intensywnego, nasyconego odcienia na dużą powierzchnię ściany. Taki kolor szybko zaczyna męczyć, zwłaszcza przy sztucznym świetle wieczorem, i sprawia, że pomieszczenie wygląda jak pokój nastolatki. Zasada jest prosta: im większa powierzchnia, tym bardziej stonowany odcień. Na ściany wybieraj róż złamany szarością, beżem albo brązem — czyli tak zwany róż pudrowy, przygaszony, brudny.