Pamiętam, jak urządzałam swoją pierwszą kawalerkę i spędziłam trzy tygodnie na mierzeniu każdego centymetra, żeby zmieścić wszystko, czego potrzebowałam. Meble tapicerowane wydawały mi się wtedy luksusem, na który nie ma miejsca, ale szybko zrozumiałam, że to one mogą uratować małe wnętrze. Zamiast stawiać na twarde krzesła i kanapę z cienką poduszką, postawiłam na model z 16 cm materacem piankowym na stelazu listwowym. Różnica była kolosalna po pierwszej nocy, gdy przyjechał do mnie znajomy z pracy i spał jak kamień.