<p><span style="text-decoration: underline;">Zaczyna się niewinnie</span>. Kafelki odpadają w jednym rogu, fugi ciemnieją, a woda z prysznica zamiast do odpływu, zbiera się kałużą pod nogami. Mówisz sobie, że to tylko kosmetyka, wystarczy przemalować ściany i wymienić armaturę. Tymczasem remont łazienki to operacja na otwartym sercu mieszkania. Najpierw trzeba rozkuć posadzkę, żeby sprawdzić, czy rury nie są zardzewiałe. Pamiętam klientkę, która myślała, że odświeży wnętrze w weekend, a skończyło się wymianą całej instalacji wodnej w stuletniej kamienicy.