Kiedy koleżanka przyjechała z wizytą z walizką, pierwszy raz zrozumiałam, co znaczy brak miejsca na gości. Siedziałyśmy na kanapie, a ona nie miała gdzie postawić nóg, bo stół był dwa metry dalej. Wtedy postanowiłam, że muszę znaleźć mebel, który łączy funkcję dzienną i nocną. I tu wkroczyła kanapa z funkcją spania. Przez tydzień chodziłam po sklepach, dotykałam tapicerki, sprawdzałam mechanizmy. Znalazłam model z tapicerką welurową w kolorze butelkowej zieleni, która optycznie ocieplała wnętrze. Ale uwaga – nie każda kanapa z funkcją spania to dobry wybór. Sprawdźcie, jaki ma mechanizm.