Pamiętam doskonale moment, gdy stanęłam przed wyborem paneli podłogowych do swojego pierwszego mieszkania. Maleńki metraż, salon połączony z kuchnią, a do tego pies, który uwielbia biegać po wszystkich powierzchniach. Wtedy wydawało mi się, że najważniejszy jest kolor i cena. Dopiero po roku użytkowania zrozumiałam, że panele podłogowe to decyzja na lata, a ich wybór to prawdziwa sztuka kompromisu między estetyką a funkcjonalnością. Przekonałam się o tym, gdy sąsiadka z góry zalała mi sufit, a ja musiałam rozbierać podłogę w korytarzu.