Kiedy pierwszy raz zobaczyłam mieszkanie z otwartą kuchnią i salonem, pomyślałam: „super, tyle miejsca!". Potem przyszło urządzanie i okazało się, że ta przestrzeń to wyzwanie. W open space nie ma ścian, które dzielą strefy, więc trzeba je stworzyć sprytnymi trikami. Najczęściej borykamy się z problemem: jak oddzielić jadalnię od strefy wypoczynku, żeby nie czuć się jak w poczekalni? I jak to zrobić, nie tracąc światła dziennego, które w takich wnętrzach jest na wagę złota? Z własnego doświadczenia wiem, że kluczem jest dobór mebli, które pełnią kilka funkcji.