Pamiętam, jak rok temu urządzałam swoje pierwsze domowe biuro w kawalerce o powierzchni 38 metrów. Największym wyzwaniem okazało się znalezienie biurka do pracy w domu, które nie tylko zmieści się w ciasnym kącie, ale też pomieści monitor, laptop, kubek z kawą i stos dokumentów bez zamieniania przestrzeni w magazyn. Przerobiłam chyba z dziesięć opcji, zanim zrozumiałam, że kluczem jest nie tylko rozmiar, ale przede wszystkim ergonomia. Jeśli siedzisz przy biurku po osiem godzin dziennie, cena nie ma znaczenia, gdy po miesiącu boli cię odcinek szyjny.