Małe mieszkanie wymusza decyzje, których nie da się odłożyć. Największy problem to zwykle łóżko: zajmuje kilka metrów kwadratowych przez całą dobę, choć używasz go głównie nocą. Rozwiązaniem jest kącik dzienny, który wieczorem zamienia się w sypialnię. Nie chodzi o wyszukane meble, ale o przemyślany układ, w którym ta sama przestrzeń pełni dwie funkcje bez ciągłego przestawiania wszystkiego.<br>
<br>
<br>
<br>
Większość bałaganu na biurku bierze się z dwóch rzeczy: wszystko, co płaskie, ląduje na blacie, a wszystko, co się turla, zostaje pod ręką.