Kiedy wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania z salonem o powierzchni 18 metrów, myślałam, że zmieszczę tam wszystko, co kocham. Szybko okazało się, że kanapa z funkcją spania, stół na sześć osób i regał na książki to przepis na katastrofę. Zamiast przytulnego salonu miałam magazyn mebli. Przez lata popełniałam błędy, ale nauczyłam się, jak sprawić, by mała przestrzeń działała na moją korzyść. Kluczem jest wybór mebli, które służą podwójnie, oraz rezygnacja z tego, co zbędne.