Największym problemem w moim mieszkaniu był metraż. Pokój dzienny ma ledwo 18 metrów, a ja musiałam zmieścić tam strefę wypoczynkową, jadalnianą i biurową. Postawiłam na biurko narożne, które wchodzi w kąt, nie blokując przejścia. Tylko uwaga na głębokość blatu. 60 centymetrów to standard, ale jeśli planujesz duży monitor, lepiej poszukaj 70. Inaczej oczy będą ci uciekać, a ty będziesz siedzieć z twarzą przyklejoną do ekranu. Kolejna rzecz, o której nikt nie mówi na początku, to zarządzanie kablami. Kupiłam sobie tackę pod blat za 30 złotych i to był jeden z lepszych wydatków.