Tapicerka welurowa to mój sekretny sposób na dodanie elegancji bez przepłacania. W jadalni, gdzie często jemy przy stole, wybrałam krzesła z weluru w kolorze musztardowym. Są miękkie, ale nie niszczą się szybko, a plamy z wina można zetrzeć wilgotną szmatką. Ważne jest, by welur miał wysoką gramaturę – powyżej 300 g/m2 – wtedy jest trwały. Do tego stół z litego dębu, który z wiekiem nabiera charakteru. Nie boję się łączyć różnych materiałów: drewno, metal, welur. To tworzy ciekawą teksturę.