Kiedy pierwszy raz malowałam ściany w swoim mieszkaniu, wybrałam beż. Wydawał się bezpieczny, uniwersalny, taki, który nie znudzi się szybko. Po trzech miesiącach miałam go serdecznie dość, a każda wizyta w salonie przypominała oglądanie szarej, pozbawionej charakteru przestrzeni. To właśnie wtedy zrozumiałam, że paleta barw w mieszkaniu to nie tylko kwestia estetyki, ale też codziennego samopoczucia. Wybór kolorów wpływa na to, jak się czujemy po powrocie do domu, jak odpoczywamy i jak funkcjonujemy w tych czterech ścianach.