Ostatnim elementem układanki stały się dodatki. Poduszki, zasłony i dywan wybrałam w odcieniach zbliżonych do ścian, ale o kilka tonów ciemniejszych lub jaśniejszych. Dzięki temu całość jest spójna, a nie monotonna. Przy palecie barw w mieszkaniu ważne jest też, by pamiętać o fakturach – welur, len, drewno i metal nadają głębi nawet w jednolitym kolorze. Dziś, po roku mieszkania, wiem, że największym błędem było kierowanie się modą z Instagrama, a nie własnym światłem i metrażem.