Myślę, że każdy, kto mieszka w małym metrażu, powinien rozważyć kilka podstawowych elementów smart home. Nie chodzi o to, by zamienić mieszkanie w laboratorium, ale o to, by codzienne czynności stały się prostsze. Dla mnie największą zmianą jest to, że mogę skupić się na tym, co ważne - na czasie z rodziną, na czytaniu książki, na gotowaniu bez stresu. A że przy okazji oszczędzam energię i pieniądze, to już wisienka na torcie. Jeśli jeszcze wahasz się przed pierwszym zakupem, polecam zacząć od jednej żarówki albo czujnika ruchu.