Prawdziwym wyzwaniem w małym mieszkaniu jest pogodzenie rustykalnej estetyki z codzienną praktycznością. Pamiętam, jak szukałam łóżka z pojemnikiem na pościel, które nie zniszczyłoby klimatu drewnianej stodoły. Znalazłam je w małym zakładzie stolarskim pod miastem - sosnowa rama, ręcznie malowana w motywy leśne, a pod spodem solidna skrzynia na kołdry i poduszki. Przyjaciele mówili, że to przesada, ale gdy przychodzą goście na noc, wystarczy wyciągnąć zapasową kołdrę, nie grzebiąc w szafie. Styl rustykalny uczy nas, że funkcja nie musi iść w parze z minimalizmem.