Oświetlenie to element, który często bagatelizujemy, a robi ogromną różnicę. W małym ogrodzie nie chodzi o to, żeby było jasno jak na stadionie, ale o stworzenie nastroju. Zamiast jednej lampy sufitowej, postaw na kilka źródeł światła na różnych wysokościach. Girlandy LED rozwieszone nad stołem dają miękkie, rozproszone światło. Kinkiety przy ścianie podkreślą fakturę tynku lub drewna. A małe lampiony solarne w donicach dodadzą magii. Unikaj zimnej, białej barwy - wybierz ciepłą, około 2700K, która sprzyja relaksowi.