<p>Kiedy w końcu urządziliśmy salon, stanęłam przed wyzwaniem, które wydawało się banalne, a okazało się kluczowe – gdzie postawić ekspres do kawy? Mieszkamy w bloku z wielkiej płyty, gdzie każdy centymetr ma znaczenie, a ja marzyłam o miejscu, które będzie nie tylko funkcjonalne, ale i przytulne. Zaczęłam od zmierzenia wolnej ściany przy oknie, tuż obok regału z książkami. Okazało się, że mam dokładnie 80 centymetrów szerokości i metr głębokości. Postawiłam na wąski stolik z litego drewna dębowego, który kosztował mnie dwa wieczory szlifowania i olejowania z second-handu.