Stojąc przed regałem z płytkami łazienkowymi w markecie budowlanym, poczułam to znajome przytłoczenie. Setki wzorów, faktur i rozmiarów, a każda obietnica trwałości i piękna. Pamiętam, jak przy pierwszym remoncie kierowałam się modą i ceną, co skończyło się wymianą płytek po dwóch latach, bo zwyczajnie nie mogłam na nie patrzeć. To doświadczenie nauczyło mnie, że wybór płytek łazienkowych to decyzja na lata, a nie kaprys sezonu. W łazience, gdzie wilgoć i para są codziennością, materiał musi wytrzymać nie tylko próbę czasu, ale i nasze zmieniające się gusta.