Największym wyzwaniem okazała się sypialnia na poddaszu z niskim sufitem. Klientom często przeszkadzało, że nie ma miejsca na normalne łóżko. Wymyśliłam, żeby zamiast ramy z nogami dać niski stelaż. Wybrałam stelaz listwowy z regulacją twardości, który idealnie dopasował się do skosów. Na to położyłam materac piankowy o grubości 16 cm. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę. Oglądający mogli usiąść, położyć się i poczuć, że nawet na małej powierzchni można spać wygodnie.