Na koniec zwróć uwagę na to, jak planujesz większe zakupy. Jeśli chodzisz na zakupy spożywcze bez listy, kupujesz ubrania pod wpływem impulsu albo wybierasz sprzęt elektroniczny bez sprawdzenia oferty – działasz w trybie reaktywnym, a nie planistycznym. Reaktywność nie oznacza, że jesteś nieodpowiedzialny, ale że twój mózg wybiera najkrótszą ścieżkę do satysfakcji. Aby to zmienić, wprowadź zasadę: na wszystko powyżej progu, który sam ustalisz (np. 100–200 zł), czekasz trzy dni. W tym czasie zweryfikujesz, czy przedmiot jest naprawdę potrzebny, i porównasz oferty.