Dom na zdjęciu z ogłoszenia wygląda jak z katalogu, a po dwóch tygodniach mieszkania okazuje się, że brakuje w nim miejsca na rowery, pralka nie mieści się w łazience, a sąsiad za ścianą wstaje o piątej. Media społecznościowe pokazują wyłącznie wyselekcjonowane kadry i to jest pierwszy powód, dla którego warto przestać traktować je jak wzorzec. Zanim zaczniesz porównywać własne cztery kąty z cudzymi, ustal, czego naprawdę potrzebujesz.