Pusty pokój dudni, bo nie ma w nim niczego, co pochłania dźwięk. Ściany, sufit i podłoga to twarde powierzchnie, które odbijają fale akustyczne jak lustro światło. Klaśnięcie w takim wnętrzu słychać przez kilka sekund, a rozmowa zamienia się w męczące echo. Problem nie tkwi w grubości ścian ani w jakości okien. Chodzi o czas pogłosu — im dłuższy, tym większe uczucie dudnienia.<br>
<br>
<br>
<br>
Co dudni najbardziej i jak to zmienić Największym winowajcą jest zwykle goła podłoga — panele, płytki, beton.