Prowadzenie kabli to osobny temat. Jeśli przewody mają biec przy podłodze, wybierz listwę z kanałem i sprawdź, czy zmieści się w niej wiązka wraz z zapasem na rozdzielenie. Kable zasilające i niskonapięciowe prowadź oddzielnie, żeby nie zakłócały sygnału. Nie upychaj przewodów na siłę — przegrzany kabel w zamkniętym kanale to realne ryzyko. Przy przejściach przez drzwi zostaw zapas, bo późniejsze przesunięcie mebla może naciągnąć instalację.<br>
<br>
<br>
<br>
<img src="https://i.ytimg.com/vi/mH67qqBu89s/hq720.jpg" alt="Demolition, plumbing and toilet from scratch - Bathroom renovation in a prefabricated block" style="max-width:400px;float:left;padding:10px 10px 10px 0px;border:0px;">Prowadzenie przewodów też ma znaczenie. Nie wolno łączyć kabli w ścianie poza puszkami — każde połączenie musi być dostępne do kontroli. Przewody układaj w rurach osłonowych, a przy przejściach przez ściany konstrukcyjne zachowaj wymagane odległości. Pamiętaj o uziemieniu: gniazda bez bolca i instalacja dwuprzewodowa to pozostałość po starych budynkach. Podłączenie różnicówki do takiej instalacji bez wcześniejszego uziemienia nie spełni swojej roli. Jeśli w mieszkaniu jest instalacja aluminiowa, nie łącz jej bezpośrednio z miedzianą bez specjalnych złączek — to typowe źródło iskrzenia i pożaru.<br>
<br>
<br>
<br>
Podlewanie to najtrudniejszy element. Mech nie ma korzeni, więc wodę pobiera całą powierzchnią. Potrzebuje częstego zraszania, ale krótkiego — lepiej trzy razy dziennie po minucie niż raz na dwie godziny. Woda ma być miękka, odstana, o temperaturze pokojowej. Twarda woda z kranu zostawia biały nalot i po kilku tygodniach mech brunatnieje. W mieszkaniu ustaw ścianę z dala od grzejników i przeciągów. W ogrodzie wybierz stronę północną lub wschodnią, pod okapem drzewa.<br>
<br>
<br>
<br>
Wysokość, nie powierzchn<br>
<br>
<br>
<br>
Koszty rozkładają się inaczej, niż podpowiada intuicja. Najtańszy blat to płyta wiórowa laminowana, ale po kilku latach pęcznieje przy zlewie i wtedy wymiana oznacza demontaż zlewu i płyty. Spiek i kamień naturalny kosztują więcej na wejściu, ale nie wymagają wymiany przez dekady, o ile nie uderzysz w krawędź ciężkim przedmiotem. Drewno jest w środku stawki, ale wymaga olejowania raz na kilka miesięcy. Do budżetu dolicz transport, docięcie i wycięcia — przy kamieniu to często osobna pozycja, a przy laminacie robisz je sam. Jeśli blat ma przetrwać remont łazienki i małe dzieci, wybierz materiał odporny na wodę i zarysowania, nawet kosztem wyglądu.<br>
<br>
<br>
<br>
Mech na ścianie to nie to samo co mech w ogrodzie. W mieszkaniu panuje suche powietrze i brak przewiewu, w ogrodzie — słońce, deszcz i mróz. Zanim zaczniesz cokolwiek przyklejać, ustal, gdzie ściana ma rosnąć. Od tego zależy wybór gatunku, podłoża i sposobu podlewania. Najczęstszy błąd polega na kupieniu mchu leśnego i przyklejeniu go w pełnym słońcu na południowej elewacji. Taki mech uschnie w kilka dni, a ty uznasz, że metoda nie działa.<br>
<br>
<br>
<br>
Zbierz materiał z miejsc podobnych do docelowego. Mech z cienia i wilgoci nie przetrwa na nasłonecznionej ścianie. Szukaj gatunków rosnących na kamieniach, korze i betonie — tam, gdzie okresowo wysychają. Zdejmuj go razem z cienką warstwą podłoża, na którym rósł. Po zbiorze przetrzymaj go w cieniu i wilgoci najwyżej dzień, bo dłuższe leżenie w wiaderku powoduje gnicie. Do mocowania używaj papki z jogurtu naturalnego, wody i zmielonego mchu. Proporcje: dwie części jogurtu, jedna część wody, jedna część zmielonego mchu. Wymieszaj na gładką masę bez grudek.<br>
<br>
<br>
<br>
Montaż zaczyna się od przygotowania podłoża. Ściana musi być odkurzona, odtłuszczona i sucha, a podłoga dociśnięta. Klejenie sprawdza się na gładkich, mocnych tynkach, natomiast na krzywych ścianach lepiej działa montaż na klipsy lub wkręty z kołkami, uzupełniony akrylem. Narożniki wewnętrzne i zewnętrzne najłatwiej wykończyć gotowymi łącznikami; cięcie pod kątem czterdziestu pięciu stopni bez skrzynki ukośniczej prawie zawsze kończy się szczeliną. Docisk po klejeniu trzeba utrzymać przez kilka godzin, inaczej listwa odklei się przy pierwszym przeciągu.<br>
<br>
<br>
<br>
Typowe błędy: zbieranie mchu z jednego stanowiska i sadzenie w innym mikroklimacie, używanie ziemi ogrodowej zamiast papki, podlewanie konewką zamiast spryskiwacza, zostawienie folii na stałe. Mech porośnięty pleśnią ratujesz tylko przez usunięcie zainfekowanych fragmentów i zwiększenie przewiewu. Jeśli po miesiącu ściana zzielenieje od glonów, a nie mchu, zmniejsz wilgotność i zacieńczenie. Sukces poznasz po tym, że nowe pędy pojawią się na krawędziach kawałków — to znak, że mech zadomowił się na dobre.<br>
<br>
<br>
<br>
Jak mocować mech, żeby się trzymał Powierzchnię oczyść z kurzu, luźnego tynku i tłuszczu. Beton i cegła chłoną wilgoć dobrze, gładki plastik i metal — słabo. Na nich papka spływa, więc najpierw zrób rysy drucianą szczotką albo przykręć cienką siatkę. Nakładaj papkę pędzlem lub szpachelką warstwą kilku milimetrów, a kawałki mchu wciskaj płasko, stroną chłonną do ściany. Nie dociskaj zbyt mocno, bo zmiażdżysz łodyżki. Po ułożeniu spryskaj całość mgłą i przykryj folią na dwa–trzy tygodnie. Folia utrzymuje wilgoć, ale zdejmuj ją na kilka minut dziennie, żeby mech nie zaparzył się i nie spleśniał.