Ocet sprawdza się lepiej jako dodatek do płukania niż do prania zasadniczego. Wlej pół szklanki octu do komory na płyn zmiękczający i ustaw pranie w temperaturze 30 stopni. Ocet pomoże wypłukać resztki detergentu i utrwali kolor na zasadzie domknięcia włókien, ale tylko jeśli jeansy nie są już wyblakłe. Uwaga na metalowe elementy – guziki, nity i zamki mogą korodować w kwaśnym środowisku, jeśli będą miały z nimi dłuższy kontakt. Dlatego nie moczyć jeansów z metalowymi dodatkami dłużej niż godzinę i nie zostawiać ich w occie na noc.<br>
<br>
<br>
<br>
Problem zaczyna się wtedy, gdy ocet traktowany jest jako stały dodatek do każdego prania. Kwas octowy po dłuższym kontakcie uszkadza gumowe uszczelki drzwi i węże, powodując ich twardnienie, pękanie i przecieki. Szczególnie narażone są pralki z elementami aluminiowymi lub wykonanymi ze stopów metali — kwas powoduje korozję, która po kilku miesiącach kończy się awarią. Drugi typowy błąd to mieszanie octu z wybielaczem chlorowym. W reakcji powstaje gaz chlorowy, drażniący drogi oddechowe, a przy większym stężeniu po prostu niebezpieczny. Nigdy nie wlewaj obu środków jednocześnie, nawet w małych ilościach.<br>
<br>
<br>
<br>
Typowe błędy pojawiają się na końcu. Pierwszy to suszenie w suszarce bębnowej — nawet jednorazowy cykl może zniszczyć rzecz. Drugi to płukanie w zimnej wodzie po praniu w ciepłej; szok termiczny działa jak zapalnik. Trzeci to rozwieszanie na wieszaku, który zostawia odciski i naciąga materiał. Czwarty to pranie razem z rzeczami, które farbują lub mają zamki i guziki — tarcie o nie jest gorsze niż samo wirowanie.<br>
<br>
<br>
<br>
<strong>Najczęstsze błędy to pranie</strong> całej marynarki „na wszelki wypadek", używanie odplamiaczy na bazie chloru, prasowanie na mokro oraz suszenie w suszarce. Każdy z tych zabiegów może nieodwracalnie uszkodzić tkaninę. Kolejny błąd to częste czyszczenie chemiczne — pranie na sucho również zużywa tkaninę i z czasem osłabia włókna. Marynarkę należy oddawać do pralni tylko wtedy, gdy naprawdę tego wymaga, a między praniami wietrzyć i czyścić szczotką.<br>
<br>
<br>
<br>
Najczęstszy błąd to wcieranie wosku lub pasty w wgniecenie. To maskuje problem na tydzień, a potem brud wchodzi w zagłębienie i kontrast staje się jeszcze wyraźniejszy. Drugi błąd to stawianie mebli na nowej podłodze bez podkładek „na próbę". Trzeci – używanie podkładek o zbyt małej średnicy pod duże obciążenie, co tylko przesuwa punkt nacisku o kilka milimetrów. Lepiej poświęcić pół godziny na założenie porządnych podkładek niż potem wymieniać fragment podłogi.<br>
<br>
<br>
<br>
Marynarka to jedna z niewielu części garderoby, która niemal zawsze wymaga prania chemicznego. Wynika to z jej budowy: wełniany wierzch, podszewka z wiskozy lub poliestru, wypełnienie z pianki, czasem klejone lub zgrzewane elementy konstrukcyjne. Woda i mechaniczne pranie rozrywają te połączenia, a tkanina traci formę. O ile producent nie umieścił na metce wyraźnego symbolu prania ręcznego lub pralki, marynarkę należy traktować jak rzecz do czyszczenia na sucho.<br>
<br>
<br>
<br>
Suszenie na płasko to nie luksus, tylko zabezpieczenie kształtu Mokra wełna jest ciężka i rozciągliwa. Powieszona na sznurku czy drążku odkształci się pod własnym ciężarem, a ramiona swetra wydłużą się nieodwracalnie. Suszenie na płasko polega na rozłożeniu rzeczy na ręczniku lub siatce, w naturalnym kształcie, bez naciągania. Nadmiar wody usuń, układając sweter na suchym ręczniku i delikatnie go zwijając, żeby ręcznik wchłonął wilgoć — nie wykręcaj. Potem rozłóż na drugim suchym ręczniku i zostaw z dala od kaloryfera oraz bezpośredniego słońca. Promieniowanie i gorące powietrze przyspieszają filcowanie resztek wilgoci.<br>
<br>
<br>
<br>
Suszenie na płasko to jedyny sposób, żeby po praniu nie stracić kształtu swetra, kaszmirowej bluzki czy delikatnej dzianiny. Jeśli wiesza się je mokre na sznurku, woda wciąga je w dół i materiał się rozciąga. Po kilku takich zabiegach rękawy są dłuższe, a całość wygląda, jakby ktoś ją wyciągnął. Suszenie na płasko działa dlatego, że ciężar wody rozkłada się na dużej powierzchni, a nie ciągnie tkaniny w jednym kierunku.<br>
<br>
<br>
<br>
<img src="https://live.staticflickr.com/65535/54352198819_d0430a189c.jpg" alt="Attic design in loft style 2/05" style="max-width:420px;float:left;padding:10px 10px 10px 0px;border:0px;">Gdy wgniecenie już jest, najpierw spróbuj metody z wilgocią, ale wyłącznie na drewnie litym i parkiecie. Nałóż na wgłębienie wilgotną ściereczkę i przyłóż żelazko ustawione na niską temperaturę, przez kilka sekund. Para powoduje spęcznienie włókien i wgniecenie się podnosi. Nie rób tego na panelach i winylu – spowodujesz rozwarstwienie i trwałe uszkodzenie. Na podłogach syntetycznych pozostaje wymiana pojedynczych desek albo przyjęcie wgnieceń jako elementu charakteru podłogi. Trzecia droga to renowacja całej powierzchni, ale ma sens tylko wtedy, gdy wgnieceń jest naprawdę dużo.<br>
<br>
<br>
<br>
Zanim cokolwiek zrobisz, sprawdź metkę. Jeśli jest na niej symbol prania ręcznego, możesz prać wyłącznie w zimnej wodzie, delikatnym środkiem i bez wykręcania. Jeśli widzisz wyłącznie symbol prania chemicznego, nie kombinuj. Nie pomoże „program delikatny" ani „pranie na zimno". Marynarka to nie sweter — ma konstrukcję, która nie znosi moczenia w całości.