Gdy pasteryzujesz przetwory, tak zachowasz witaminy

Zacznij od sprawdzenia zakwasu. Powinien po dokarmieniu urosnąć w ciągu 4 do 6 godzin i mieć wyraźnie kwaśny zapach. Zakwas, który stoi w słoiku i jedynie bulgocze, ale nie rośnie, nie da chleba. Najczęstszy błąd to użycie zbyt młodego lub zbyt rozrzedzonego zakwasu. Przed wyrabianiem ciasta warto zrobić test: łyżeczka zakwasu wrzucona do letniej wody powinna utrzymać się na powierzchni. Jeśli tonie, jest za słaby i wyrastanie się przedłuży.<br> <br> <br> <br> <b>Pierwszy bochen piecz z mąki</b> <span style="font-weight: 600;">żytniej lub mieszanki</span> żytniej i pszennej. Żyto zawiera więcej enzymów i cukrów, które karmią zakwas, więc drożdże ruszą szybciej. Pszenica sama w sobie jest słabszym zaczynem. Przepis na start: 400 g mąki żytniej, 250 g letniej wody, 100 g aktywnego zakwasu i 8 g soli. Wymieszaj wszystko łyżką, przykryj i zostaw na 8–12 godzin w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno wyraźnie urosnąć i mieć widoczne pęcherzyki. Jeśli po tym czasie nie urosło, zakwas był za słaby — dokarm go dwa razy w odstępie 12 godzin i spróbuj ponownie.<br> <br> <br> <br> Najczęstsze błędy to dokarmianie zbyt rzadkie, używanie zimnej wody, trzymanie słoika w zbyt chłodnym miejscu oraz dodawanie cukru lub miodu na start. Cukier przyspiesza fermentację na chwilę, ale nie odbudowuje równowagi między drożdżami a bakteriami. Nie pomoże też dosypywanie drożdży piekarskich — to zmienia charakter zakwasu i zwykle kończy się tym, że po kilku dniach wraca do stanu wyjściowego. Kolejny błąd to szczelne zakręcanie słoika; gaz musi mieć ujście, inaczej ciśnienie rozerwie pokrywkę albo zahamuje pracę kultur.<br> <br> <br> <br> Najczęstsze błędy to dokarmianie bez odlewania starego zakwasu, co prowadzi do przepełnienia naczynia i rozwodnienia kultury, oraz używanie gorącej wody. Woda powyżej 40 stopni zabija drożdże. Drugi typowy błąd to szczelne zakręcanie słoika — zakwas potrzebuje dostępu powietrza, choć niezbyt dużego. Przykryj go luźno lub nakrywką z otworem. Trzeci błąd to trzymanie zakwasu w tym samym miejscu przez tygodnie bez sprawdzania. Nawet w chłodzie warto zajrzeć do niego raz na dwa–trzy dni.<br> <br> <br> <br> Przygotuj blat i oprósz go cienko mąką. Wyłóż ciasto na blat stroną, która dotąd dotykała dna miski, do góry. Delikatnie rozciągnij je w prostokąt, nie ugniatasz, tylko naciągasz. Złóż lewą i prawą stronę do środka, potem górną i dolną. Każde złożenie lekko dociskaj krawędzią dłoni, żeby warstwy się skleiły. Krótka przerwa 10–15 minut pomiędzy pierwszym a drugim formowaniem sprawia, że gluten się rozluźnia i ciasto lepiej trzyma kształt.<br> <br> <br> <br> Jak prowadzić pasteryzację, żeby straty były najmniejsze Temperatura zależy od produktu. Dla przetworów owocowych i warzywnych o pH poniżej 4,5 wystarczy 80–90°C. Dla przecierów i soków, które mają być przechowywane kilka miesięcy, bezpieczniej jest trzymać się 85–90°C przez 15–20 minut od momentu osiągnięcia tej temperatury w środku słoika. Przetwory o wyższym pH, np. z fasolą lub mięsem, wymagają wyższej temperatury i dłuższego czasu — wtedy straty witamin są nieuniknione, ale i tak mniejsze niż przy zwykłym gotowaniu.<br> <br> <br> <br> Pasteryzacja to podgrzewanie przetworu do temperatury niszczącej drobnoustroje, ale nie tak wysokiej, by zniszczyć wszystko, co w słoiku wartościowe. Witaminy są wrażliwe na trzy czynniki: temperaturę, czas jej działania i dostęp tlenu. Im wyższa temperatura i dłuższe jej działanie, tym większe straty. Dlatego pasteryzuj w możliwie najniższej temperaturze, która jeszcze zapewnia trwałość przetworu.<br> <br> <br> <br> Pamiętaj, że pasteryzacja nie działa natychmiast. Przetwór musi być spożyty w rozsądnym czasie, najlepiej w ciągu roku, i przechowywany w chłodnym, ciemnym miejscu. Światło niszczy ryboflawinę i witaminę A, więc słoiki trzymaj w szafce, nie na parapecie. Jeśli po otwarciu czujesz nieprzyjemny zapach, widzisz gaz lub pleśń — wyrzuć całą zawartość, nie próbuj ratować produktu przez ponowne podgrzewanie.<br> <br> <br> <br> Najwięcej witaminy C i witamin z grupy B ginie w warzywach i owocach mocno rozdrobnionych, zalanych dużą ilością wody i gotowanych długo. Ogranicz straty już na etapie przygotowania: krojenie rób grubsze, wypełniaj słoiki ciasno, a zalewę przygotowuj krótko i w małej ilości. Kwas askorbinowy chroni się także przez obniżenie pH — dodatek soku z cytryny lub niewielkiej ilości octu nie tylko poprawia smak, ale też pozwala skrócić pasteryzację.<br> <br> <br> <br> Typowe błędy, które kosztują najwięcej witamin, to: zbyt wysoka temperatura (wrzenie zamiast 85°C), zbyt długie przetrzymywanie w gorącej wodzie „na wszelki wypadek", przepełnione słoiki i zbyt rzadkie wypełnienie, a także pasteryzowanie produktów rozdrobnionych na miazgę, które i tak stracą większość wartości. Drugi częsty błąd to otwieranie garnka w trakcie i dolewanie zimnej wody — nagły spadek temperatury wydłuża proces i zwiększa straty.