<span style="font-weight: bolder;">Zbrojenie układa się według</span> projektu, ale w typowym nadprożu o rozpiętości do 1,5 m sprawdza się kilka zasad. Dolne pręty główne powinny mieć średnicę 12 mm, minimum dwa, rozstawione nie szerzej niż 10 cm między osiami. Górne pręty montażowe to zwykle 8–10 mm. Strzemiona wiążące wykonuje się z pręta 6 mm, w rozstawie 15–20 cm na całej długości, gęściej przy podporach. Całość musi być związana drutem wiązałkowym tak, aby nie przesunęła się podczas wibrowania betonu.<br>
<br>
<br>
<br>
<img src="https://www.freepixels.com/class=" style="max-width:400px;float:right;padding:10px 0px 10px 10px;border:0px;">Kolejność ma znaczenie: zbrojenie, potem instalacje, na końcu bet<br>
<br>
<br>
<br>
Najczęstszy błąd to przewymiarowanie. Ktoś myśli: skoro mały kocioł, to duży komin będzie bezpieczniejszy. Jest odwrotnie. Spaliny o temperaturze 120–180°C w kominie o średnicy 200 mm przy mocy 10 kW poruszają się zbyt wolno, wychładzają się i skraplają. Efektem jest czarny wyciek na zewnątrz i korozja wkładu. Dla kotłów do 20 kW najczęściej stosuje się średnice 130–150 mm, ale to zależy od wysokości i rodzaju komina.<br>
<br>
<br>
<br>
Jak ułożyć belki i zbrojenie, gdy rozpiętości się różni<br>
<br>
<br>
<br>
Przed betonowaniem sprawdź trzy rzeczy: czy dolne pręty mają właściwą otulinę, czy strzemiona są rozstawione zgodnie z projektem i czy szalunek jest szczelny oraz wypoziomowany. Beton wylewaj w jednym ciągu, zagęszczaj wibratorem, ale nie dotykaj nim prętów — dotknięcie przestawia zbrojenie i psuje otulinę. Po rozszalowaniu, zwykle po 7–14 dniach w zależności od temperatury, obejrzyj spód belki. Rysa prostopadła do pręta w środku przęsła oznacza najczęściej właśnie odwrócone zbrojenie lub brak otuliny.<br>
<br>
<br>
<br>
<span style="font-weight: 700;">Najczęstsze błędy to</span> zdejmowanie podpór po jednym dniu „bo beton wygląda na twardy", podpieranie tylko środka przęsła bez podparcia końców oraz zbyt szybkie obciążanie nadproża murem wyżej. Murarka nad nadprożem to dodatkowe obciążenie, które dochodzi nagle. Świeże nadproże powinno dostać obciążenie stopniowo, a nie w jednym dniu, gdy ekipa kładzie całą ścianę piętra.<br>
<br>
<br>
<br>
<span style="font-weight: bolder;">Przed betonowaniem sprawdź,</span> <span style="font-weight: 600;">czy żadna rura nie leży</span> bezpośrednio na prętach zbrojenia górnego, czy peszle nie unoszą się ponad poziom otuliny i czy wszystkie przejścia przez dylatacje mają zapas. Jeśli instalacja jest gotowa, a beton nie został jeszcze zamówiony, to ostatni moment na korekty. Po wylaniu zostaje już tylko kucie, a to zawsze osłabia strop i generuje koszty, których można było uniknąć.<br>
<br>
<br>
<br>
W nadprożu wylewanym najczęściej popełnianym błędem jest ułożenie prętów głównych na dnie szalunku. W belce żelbetowej rozpiętej na otworze drzwiowym lub okiennym rozciągana jest strefa dolna, więc to tam musi znaleźć się zbrojenie nośne. Pręty dolne przenoszą moment zginający, a górne — tylko podpierają strzemiona i wiążą konstrukcję. Jeśli zamienisz ich role, nadproże pęknie przy pierwszym większym obciążeniu, mimo że beton będzie wyglądał poprawnie.<br>
<br>
<br>
<br>
Otulina betonu w nadprożu — ile naprawdę wystarczy Otulina to warstwa betonu między powierzchnią pręta a powietrzem. Chroni stal przed korozją i zapewnia przyczepność. W nadprożu wewnętrznym, nie narażonym na deszcz i mróz, wystarczy 25 mm otuliny od dołu i od góry. W elementach zewnętrznych, czyli nad oknami w ścianie zewnętrznej, wymagane jest 30–35 mm. Zbyt mała otulina grozi rdzewieniem prętów i odpadaniem betonu, zbyt duża — słabym zespoleniem stali z betonem i szerokim rysom. Dlatego przed wylaniem betonu trzeba podłożyć pod pręty dystanse plastikowe lub betonowe podkładki o właściwej grubości, a nie kawałki cegły czy drutu.<br>
<br>
<br>
<br>
W praktyce najczęściej zawodzi brak dystansów dolnych. Ekipy układają pręty bezpośrednio na deskach szalunku, a po rozszalowaniu okazuje się, że otulina wynosi zero. Wtedy woda z betonu od spodu odparowuje, pręty rdzewieją i po kilku latach pojawiają się zacieki na elewacji. Drugi typowy błąd to zbyt rzadkie strzemiona na końcach — w strefie podporowej siły ścinające są największe i tam strzemiona muszą być gęściej. Trzeci błąd to szalunek bez podparcia w środku przęsła, który wybrzusza się pod ciężarem betonu i zmienia geometrię belki.