Chomik chory czy tylko zmęczony? Kiedy jechać do weterynarza

Jak przygotować klatkę i gdzie ją ustawi<br> <br> <br> <br> Podstawą oswojenia jest rytm. Chomik uczy się pory karmienia, sprzątania i wyjmowania na ręce. Jeśli domownicy robią to o różnych godzinach, zwierzę nigdy nie nabierze pewności, co się wydarzy. Ustal jedną porę wieczorną, kiedy chomik się budzi, i trzymaj się jej także wtedy, gdy przychodzą goście. Wtedy nawet obecność obcych osób przestanie być sygnałem zagrożenia, bo będzie tylko tłem dla znanego schematu.<br> <br> <br> <br> Kolejna pułapka to wyjmowanie chomika przez górę klatki. Większość klatek ma drzwiczki z boku i właśnie z nich należy korzystać. Otwieranie dachu powoduje, że chomik widzi nad sobą cień ręki i próbuje uciekać. Jeśli klatka ma tylko górne wejście, przechyl ją delikatnie na bok, żeby otwór znalazł się na poziomie podłogi – zwierzę wyjdzie samo, bez podnoszenia. Pamiętaj, żeby wcześniej zabezpieczyć podłogę ręcznikiem, bo chomiki ślizgają się na gładkich powierzchniach.<br> <br> <br> <br> Jeżeli chomik ewidentnie nie chce wyjść, nie zmuszaj go. Możesz podłożyć mu pod pyszczek ulubiony przysmak i poczekać, aż sam wejdzie na dłoń. Wtedy nie musisz go wyjmować – wystarczy, że pozostanie na ręce w klatce. To buduje zaufanie i sprawia, że kolejne próby kontaktu będą łatwiejsze. Pamiętaj też, żeby po każdym takim kontakcie umyć ręce, zwłaszcza jeśli wcześniej dotykało się innych zwierząt. Zapach obcego zwierzęcia działa na chomika jak sygnał ostrzegawczy.<br> <br> <br> <br> Jak przenieść chomika bez wyjmowania go z klatki Najczęstszy błąd to chwyt za skórę na karku albo podnoszenie za tylną część ciała. Chomik ma bardzo ruchliwy tułów i łatwo przy tym upaść. Jeśli musisz przenieść zwierzę, np. do innej klatki lub na stół do przeglądu, użyj dwóch rąk złożonych w miseczkę. Jedną dłoń wsuń pod brzuch, drugą delikatnie osłoń grzbiet, ale go nie ściskaj. Przenieś chomika razem z jego domkiem lub tunelem – wtedy nie musisz go wcale chwytać. Wystarczy podstawić pod domek pojemnik i razem z nim przesunąć zwierzę.<br> <br> <br> <br> Wiele osób sięga do klatki, żeby pogłaskać lub przenieść chomika, i nie zdaje sobie sprawy, że właśnie w tym momencie popełnia podstawowy błąd. Zwierzę nie rozumie, że chcemy mu pomóc – odbiera dłoń wchodzącą z góry jak atak drapieżnika. Zamiast wyjmowania lepiej nauczyć się pracy w klatce, na poziomie chomika, i sprawdzić, czy naprawdę trzeba go wyciągać.<br> <br> <br> <br> Najczęstszą chorobą chomików jest mokry ogon, czyli weterynaryjna choroba mokrego ogona. Nazwa jest myląca, bo dotyczy całego przewodu pokarmowego, a nie ogona. Biegunka, mokra okolica wokół odbytu, apatia i brak apetytu pojawiają się nagle. Chorobę wywołują bakterie, które namnażają się po stresie, zmianie karmy, nagłym ochłodzeniu lub po kontakcie z zanieczyszczoną wodą. Chomik traci płyny w ciągu kilkunastu godzin. Nie czekaj na poprawę — izoluj go od innych zwierząt, podaj wodę w poidełku zamiast miski, a klatkę wyczyść i wyparz. Jeśli biegunka nie ustąpi w ciągu dnia, jedź do lekarza.<br> <br> <br> <br> Nie wyjmuj chomika, gdy śpi. To jedna z najczęstszych przyczyn pogryzień. Zwierzę wybudzone nagle jest zdezorientowane i reaguje instynktownie. Równie błędne jest wyciąganie go z klatki, gdy jest w klatce z innym chomikiem – nawet jeśli wyglądają na spokojne, mogą się wzajemnie drażnić. W takich sytuacjach lepiej odłożyć czynność na wieczór, kiedy chomik jest aktywny.<br> <br> <br> <br> Najczęstszym błędem opiekunów jest czekanie „aż przejdzie". U chomików nie przechodzi. Zwierzę ważące kilkadziesiąt gramów traci siły w ciągu jednego–dwóch dni, a odwodnienie postępuje błyskawicznie. Jeśli chomik przestaje jeść lub pić, ma mokry ogon, duszność albo leży na boku z przymkniętymi oczami, nie ma na co czekać. Taki stan wymaga kontaktu z lekarzem weterynarii tego samego dnia, nawet wieczorem.<br> <br> <br> <br> Najpierw sam zapach. Wetrzyj w dłonie trochę trocin z klatki albo przetrzyj ręce po ściółce, a potem połóż dłoń płasko na wybiegu na kilkanaście sekund, bez ruchu. Powtarzaj to wieczorem przez kilka dni. Kiedy chomik zacznie podchodzić i obwąchiwać rękę, wkładaj do niej na otwartej dłoni smakołyk: kawałek orzecha, nasionko, kawałek marchwi. Nie łap i nie przytrzymuj. Jeśli zwierzak chwyta jedzenie i ucieka — to dobry znak.<br> <br> <br> <br> <b>Zacznij od obserwacji, a nie</b> od dotyku. Usiądź przy klatce na wysokości jej dolnej krawędzi i przez kilka minut patrz, jak chomik się porusza. Jeśli podnosi się na tylnych łapach, zastyga w bezruchu albo chowa do domku, to znak, że jest czujny. Wtedy nie wkładaj ręki. Spokojne zwierzę żeruje, przeciąga się, wchodzi na kołowrotek. Dopiero w takim momencie można powoli otworzyć klatkę i wsunąć dłoń płasko, od dołu, nie od góry.<br> <br> <br> <br> Chomiki to zwierzęta o silnym instynkcie maskowania słabości. W naturze okazanie choroby oznacza bycie łatwym celem, dlatego pupil do ostatniej chwili zachowuje się normalnie. Zanim zauważysz wyraźne objawy, problem zwykle trwa już kilka dni. Właśnie dlatego warto obserwować chomika codziennie, choćby przez chwilę, i znać jego rytm dnia. Zmiany w zachowaniu są często pierwszym sygnałem, że coś się dzieje.