Chomik karłowaty, niezależnie od tego, czy to dżungarski, czy roborowski, waży kilkadziesiąt gramów. Klatka dla niego to nie miniatura klatki dla chomika syryjskiego. Najczęstszy błąd to kupowanie gotowego zestawu z plastikowymi rurkami i małym kołowrotkiem, który po dwóch tygodniach nadaje się do wymiany. Zanim włożysz cokolwiek do środka, zmierz powierzchnię podłogi. Minimum to 80 cm długości i 40 cm szerokości dla jednego chomika. Jeśli klatka ma piętra, każde z nich musi mieć pełne wypełnienie, a nie tylko kratkę — chomik nie chodzi po szczebelkach jak chomik w bajce.<br>
<br>
<br>
<br>
Kontroluj temperaturę wieczorem i nad ranem, bo wtedy grzejnik pracuje najmocniej. Jeśli chomik wylizuje się, leży rozciągnięty poza domkiem, dyszy albo przeciwnie — jest osowiały i zimny, temperatura mu nie służy. Stały odczyt w przedziale 20–24°C i brak skoków większych niż 2°C w ciągu doby to jedyny wiarygodny znak, że udało się ustabilizować warunki.<br>
<br>
<br>
<br>
Kiedy wolno podać ręk<br>
<br>
<br>
<br>
Najpierw zmierz, co się dzieje. Połóż w klatce na wysokości legowiska zwykły termometr pokojowy, a drugi na parapecie przy grzejniku. Odczytuj oba rano, w południe i wieczorem przez trzy dni. Zwykle okazuje się, że przy samym grzejniku jest o 4–6°C cieplej niż w głębi pomieszczenia. Jeśli różnica przekracza 3°C, klatka stoi za blisko.<br>
<br>
<br>
<br>
Kolejny etap to karmienie z ręki. Wybierz przysmak, który chomik lubi najbardziej, i podawaj go na otwartej dłoni, nisko, przy samej ściółce. Nie wyciągaj palców z góry, bo dla zwierzęcia to kształt drapieżnika. Ręka ma leżeć nieruchomo, a przysmak powinien być widoczny. Jeśli chomik podchodzi, bierze jedzenie i ucieka, nie próbuj go zatrzymywać. Powtarzaj to samo przez kilka dni. Dopiero gdy zwierzak zostaje na dłoni i je spokojnie, możesz delikatnie przesunąć drugą rękę pod jego brzuch, żeby go podnieść na kilka sekund. Nie chwytaj go za kark ani za skórę — to sposób na dorosłe, oswojone osobniki, nie na przestraszone.<br>
<br>
<br>
<br>
<span style="font-weight: bold;">Pierwszy tydzień to czas na</span> wdrożenie do klatki. Chomik potrzebuje własnego kąta, ściółki do kopania, kryjówki i kołowrotka o odpowiedniej średnicy. Przez pierwsze trzy do pięciu dni nie wyciągaj go, nie zaglądaj do gniazda i nie zmieniaj wystroju. Ogranicz hałas w pobliżu klatki, nie stawiaj jej przy telewizorze ani na parapecie. Podchodź do klatki spokojnie, mów niskim głosem, żeby zwierzę przyzwyczajało się do twojej obecności. Karmienie o stałych porach pomaga ustalić rytm dnia.<br>
<br>
<br>
<br>
Drugi błąd to szczelne owijanie klatki kocami „na zimę". Chomik potrzebuje przewiewu, a owinięta klatka przy grzejniku zamienia się w piekarnik. Jeśli chcesz izolować, okryj tylko jedną, zewnętrzną ścianę od strony okna i zostaw otwarte pozostałe. Materiał musi oddychać.<br>
<br>
<br>
<br>
Unikaj miejsc przy kaloryferze, na drodze przeciągu między oknem a drzwiami oraz bezpośrednio nad listwą z kablami. Zwierzęta są wrażliwe na wahania temperatury, a ty nie chcesz, żeby klatka zasłaniała dostęp do gniazdek. Kolejna pułapka to parapet — wydaje się idealny, ale latem słońce nagrzewa go mocniej niż resztę pokoju, a zimą ciągnie od szyby. Jeśli jedyne wolne miejsce jest na przejściu do drzwi, lepiej przesunąć biurko niż wstawiać klatkę w szlak komunikacyjny. Będziesz ją co chwilę potrącał, a zwierzak będzie zestresowany.<br>
<br>
<br>
<br>
Sam grzejnik też można ustawić inaczej. Zakręć zawór o jeden–dwa obroty, jeśli masz taką możliwość, i wyrównaj temperaturę w pokoju, zamiast grzać na maksa w jednym punkcie. Nie zakrywaj grzejnika ręcznikami ani nie zasłaniaj go klatką — to najczęstsza przyczyna przegrzania. W upalne dni uchyl okno po przeciwnej stronie pokoju, ale nigdy nie rób przeciągu wprost na klatkę.<br>
<br>
<br>
<br>
Przenieś klatkę, ale nie na oślep Odsuń klatkę na co najmniej dwa metry od grzejnika i ustaw ją tak, żeby między nią a źródłem ciepła nie było bezpośredniej linii. Ściana, regał czy nawet gruby koc zawieszony na stelażu przerywają promieniowanie. Uwaga na typowy błąd: ludzie stawiają klatkę w kącie przy grzejniku, bo tam nie przeszkadza. To najgorsze miejsce — ciepło się tam kumuluje i krąży.<br>
<br>
<br>
<br>
Gdy nie da się odsunąć klatki, chroń ją od dołu i z boku. Postaw klatkę na drewnianej desce albo grubej podkładce — zimne parapety i nagrzane blaty działają jak grzejnik lub chłodnica. Od strony grzejnika wsuń między meble a klatkę płytę z drewna lub twardej pianki. To prosta przegroda, która zbija skoki o połowę.<br>
<br>
<br>
<br>
Chomik to zwierzę pustynne, ale w mieszkaniu nie znosi wahań temperatury bardziej niż jej stałej, umiarkowanej wartości. Optimum to 20–24°C przez całą dobę. Grzejnik pod oknem, obok którego stoi klatka, potrafi w kilka minut podnieść temperaturę o 5–7°C, a po jego wyłączeniu równie szybko ją obniżyć. Taki skok jest dla chomika groźniejszy niż samo ciepło.