Pokój dziecka zmienia się razem z nim. Inne potrzeby ma sześciolatek, inne dwunastolatek, a jeszcze inne nastolatek przygotowujący się do egzaminów. Zamiast urządzać go raz i na lata, lepiej podzielić przestrzeń na strefy, które można przesuwać i przekształcać. Najprostszy podział to sen, zabawa i nauka. Każda z tych stref ma inne wymagania dotyczące światła, ciszy i dostępu do kontaktu.<br>
<br>
<br>
<br>
Najbezpieczniejszym nośnikiem mocnego koloru są płaszczyzny pionowe o ograniczonej szerokości: pojedyncza ściana, wnęka, fragment za regałem, bok szafy wnękowej. Ściana pomalowana na głęboki granat, butelkową zieleń czy rdza wygląda dobrze, gdy sąsiaduje z co najmniej dwiema jasnymi płaszczyznami. Ważna jest proporcja: mocna ściana powinna zajmować najwyżej jedną czwartą widocznych powierzchni. W małym pokoju lepiej sprawdza się kolor na ścianie krótszej, tej z drzwiami lub oknem, niż na długiej, która dominuje w kadrze.<br>
<br>
<br>
<br>
Praktyczny sposób pomiaru bez specjalistycznych narzędzi: posadź ucznia na dopasowanym krześle, poproś, żeby opuścił ramiona i zgiął ręce w łokciach pod kątem prostym. Zmierz odległość od łokcia do siedziska. Tyle powinna wynosić różnica między górną krawędzią blatu a siedziskiem. W gotowych zestawach mebli ta wartość bywa stała, dlatego przy zakupie sprawdź, czy krzesło i biurko są regulowane w tym samym zakresie. Najczęstszy błąd to kupno biurka na wyrost, żeby „posłużyło dłużej". Dziecko przez kilka lat pracuje przy zbyt wysokim blacie i utrwala złą pozycję.<br>
<br>
<br>
<br>
Pokój ze skośnym sufitem wygląda przytulnie, ale przy złym ustawieniu mebli szybko zamienia się w ciasną norę. Klucz to praca z bryłą dachu, a nie przeciwko niej. Zanim cokolwiek wstawisz, zmierz dokładnie wysokość ścian w najniższym i najwyższym punkcie. Jeśli skos opada do 120–130 cm, nie ustawiaj tam szafy ani biurka – dziecko i tak będzie się garbić. Lepiej przeznaczyć tę strefę na niskie skrzynie, materace do siedzenia albo regał na książki, który nie wymaga pionu.<br>
<br>
<br>
<br>
Typowy błąd to porównywanie szerokości przedmiotu z szerokością otworu bez uwzględnienia skrętu. Jeśli za przejściem trzeba od razu skręcić w bok, potrzebujesz dodatkowych 10–15 cm na obrót. Wąski korytarz o szerokości 90 cm z drzwiami 80 cm na końcu będzie trudniejszy niż drzwi 75 cm wychodzące na otwartą przestrzeń. Druga pomyłka: mierzenie tylko skrzydła, a pomijanie framugi i zawiasów. Zawiasy wystają po 2–3 cm i to one najczęściej zdzierają tapicerkę odkurzacza.<br>
<br>
<br>
<br>
Rodzaj włókna ma większe znaczenie niż kolor. Włókna syntetyczne, takie jak polipropylen czy poliamid, są gładkie i nie chłoną wilgoci, dzięki czemu kurz nie przywiera do nich tak silnie jak do wełny. Wełna i inne włókna naturalne wymagają delikatniejszego odkurzania i częstszego prania, bo łatwo się filcują. Jeśli w domu są zwierzęta, wybierz wykładzinę o krótkim, gęstym runie i ciemniejszym splocie — sierść będzie widoczna, ale też łatwiej ją zebrać. Jasne, puszyste dywany to najgorszy wybór przy pupilach.<br>
<br>
<br>
<br>
Mocny kolor w małym pomieszczeniu działa jak przyprawa: kilka kropel wystarczy, żeby zmienił charakter potrawy, ale pół butelki zniszczy danie. W ciasnym wnętrzu nie chodzi więc o to, czy w ogóle używać intensywnej barwy, tylko o to, jaka jej ilość nie przytłoczy przestrzeni. Praktyczna zasada brzmi: jeden mocny akcent na jedno pomieszczenie. Jeśli w pokoju pojawia się drugi równie intensywny kolor, zaczynają ze sobą konkurować i wzrok nie ma gdzie odpocząć.<br>
<br>
<br>
<br>
Zanim kupisz farbę, pomaluj próbki na kartonie i przystaw je do ściany w różnych porach dnia. Sprawdź, jak kolor wygląda przy zapalonym świetle i przy zgaszonym. Jeśli po dwóch dniach nadal ci się podoba i nie przytłacza pokoju, możesz malować. W ciasnym wnętrzu wygrywa kolor, który jest mocny, ale osadzony na dużym tle spokojnych, jasnych powierzchni — nie taki, który wypełnia cały pokój.<br>
<br>
<br>
<br>
Druga sprawa to wykończenie powierzchni. Mocny kolor na ścianie w połysku odbija światło i potrafi rozjaśnić ciasny pokój, ale uwydatnia też każdą nierówność tynku. W małych wnętrzach bezpieczniejszy jest mat lub satyna. Na tkaninach — zasłonach, poduszkach, narzucie — intensywna barwa jest łatwiejsza do cofnięcia, gdy się znudzi. Zasłona w mocnym kolorze na całej szerokości okna to jednak ryzyko: lepiej wybrać wąski pas tkaniny niż zasłonę od ściany do ściany.<br>
<br>
<br>
<br>
<img src="https://live.staticflickr.com/7102/7122306301_2bcb06467f.jpg" alt="Remont willi w Gdyni" style="max-width:440px;float:left;padding:10px 10px 10px 0px;border:0px;">Jak zmierzyć pościel, żeby nie utknąć w połowie drogi Pościel wydaje się miękka i elastyczna, więc wielu osobom nie przychodzi do głowy, że może nie przejść. Problem pojawia się przy grubych, puchowych kołdrach i poduszkach z wypełnieniem silikonowym — taki balot po ściśnięciu ma nadal 40–50 cm średnicy i nie da się go złożyć w nieskończoność. Zasada jest prosta: zwiń kołdrę w rulon i zmierz obwód. Jeśli obwód przekracza 140–150 cm, przy przejściu 70 cm będziesz się siłować. Przy 80–90 cm wchodzi bez oporu. Poszewki i prześcieradła nie stanowią żadnego ograniczenia — mieszczą się w torbie o szerokości 30 cm.