5 zmian w snie po 60. roku życia, które warto znać

Najczęstszy problem to nieregularny rytm. Kładzenie się raz o 22, raz o 1 w nocy rozregulowuje zegar biologiczny szybciej, niż się wydaje. Organizm potrzebuje powtarzalności: jeśli przez tydzień wstajesz o 6:30, a w weekend o 10, w poniedziałek czujesz się jak po podróży przez pół Europy. Ustal jedną godzinę pobudki i trzymaj się jej także w dni wolne — to podstawa, od której zaczyna się każda naprawa snu. Jeśli musisz odespać, dodaj maksymalnie godzinę, nie trzy.<br> <br> <br> <br> Pierwszą rzeczą, którą można zmienić jeszcze przed snem, jest ułożenie ciała. Spanie na plecach z poduszką pod kolanami zmniejsza napięcie w odcinku lędźwiowym i biodrach. Osoby śpiące na boku powinny wsunąć poduszkę między kolana, żeby uniknąć skręcenia miednicy. Zbyt miękki materac powoduje zapadanie się ciała i wymusza nienaturalne ułożenie stawów. Twardy materac też nie jest dobry, bo uciska punkty kostne. Warto wypróbować podkładki pod materac lub zmienić jego twardość, zanim sięgnie się po inne metody.<br> <br> <br> <br> Zacznij od wyznaczenia strefy. Najprościej: połóż na podłodze taśmę malarską i przez dwa dni sprawdzaj, czy obrys nie wchodzi w ruch pieszy. Wygodny kącik ma zwykle co najmniej metr szerokości i półtora metra głębokości — tyle, by odsunąć fotel od ściany i móc swobodnie wstać. Ustaw siedzenie bokiem do okna, nie tyłem i nie przodem. Światło padające z boku oświetla tekst, nie odbija się od kartki i nie świeci w oczy.<br> <br> <br> <br> <strong>Ciężka kolacja to kolejna</strong> przyczyna płytkiego snu. Jedzenie dużych porcji na dwie godziny przed snem zmusza układ pokarmowy do pracy, gdy organizm powinien się wyciszać. Zjedz ostatni większy posiłek trzy godziny przed łóżkiem. Jeśli jesteś głodny, sięgnij po coś lekkiego: jogurt, banana, garść orzechów. Uważaj też na pikantne potrawy — podnoszą temperaturę ciała, a ta musi spaść, żebyś zasnął.<br> <br> <br> <br> Kawa, alkohol i kolacja — trzy codzienne pułapki Kofeina działa dłużej, niż czujesz. Ostatnia kawa o 16 może jeszcze o 23 blokować adenozynę, czyli substancję, która buduje senność. Przyjmuje się, że kofeina utrzymuje się w organizmie od pięciu do siedmiu godzin, ale u części osób znacznie dłużej. Prosty test: odstaw kawę, herbatę i napoje energetyczne po 14 przez tydzień i sprawdź, jak zasypiasz. Alkohol z kolei pomaga zasnąć, ale rozbija sen w drugiej połowie nocy — budzisz się o 3 nad ranem i nie możesz wrócić do snu. Jeśli pijesz wieczorem, ostatni kieliszek powinien wypaść co najmniej trzy godziny przed położeniem się do łóżka.<br> <br> <br> <br> Światło ważniejsze niż wygląd Do czytania potrzebne są dwa źródła światła: ogólne w pomieszczeniu i punktowe nad książką. Sam kinkiet bez światła w pokoju męczy wzrok, bo oczy bez przerwy przestawiają się między jasną stroną a ciemnym tłem. Lampa stojąca z ruchomym ramieniem ustawiona z boku, po przeciwnej stronie niż ręka trzymająca książkę, nie rzuca cienia na kartkę. Światło o barwie ciepłej, ale nie żółtej — zbyt ciepłe rozleniwia i po kilku stronach chce się spać.<br> <br> <br> <br> Wraz z wiekiem sen zmienia swoją strukturę, ale rzadko jest to proces nieodwracalny. Po sześćdziesiątce w organizmie spada produkcja melatoniny, głębokie fazy snu (N3) stają się krótsze, a wybudzenia w nocy częstsze. Do tego dochodzą zmiany w rytmie okołodobowym – wcześniej odczuwasz senność wieczorem i budzisz się skoro świt. To normalne, dopóki nie wpływa na codzienne funkcjonowanie. Jeśli w dzień jesteś tak zmęczony, że drzemki stają się koniecznością, a wieczorem nie możesz zasnąć – to sygnał, że warto przyjrzeć się nawykom.<br> <br> <br> <br> Stolik boczny musi mieć blat na wysokości łokcia siedzącej osoby i średnicę pozwalającą postawić kubek oraz odłożyć książkę. Typowy błąd to kupowanie stolika „na oko" — okazuje się za niski albo za daleko od fotela, więc trzeba sięgać, co przerywa czytanie. Odległość między fotelem a stolikiem powinna wynosić tyle, ile szerokość dłoni. Postaw na nim małą tacę albo podstawkę, żeby nie przesuwać kubka po całym blacie.<br> <br> <br> <br> Po sześćdziesiątym roku życia sen zmienia się niezależnie od tego, czy tego chcemy, czy nie. Wraz z wiekiem skraca się faza snu głębokiego, częściej budzimy się w nocy, a zasypianie może zająć więcej czasu. To nie choroba, ale zmiana fizjologiczna. Problem pojawia się wtedy, gdy próbujemy walczyć z naturą i stosujemy metody, które wcześniej działały, a teraz przynoszą odwrotny skutek.<br> <br> <br> <br> Na koniec zadbaj o to, czego nie widać: przeciąg i temperatura. Fotel ustawiony między oknem a drzwiami wygląda dobrze tylko na zdjęciu — w praktyce wieje po nogach i szyi. Zasłona albo parawan załatwiają sprawę. Latem wystarczy lżejsza poduszka, zimą koc trzymany w koszu obok. Kącik do czytania działa wtedy, gdy po tygodniu nadal chce się w nim siadać, a nie tylko przechodzić obok.