Jak urządzić mały salon, żeby nie zwariować przy pierwszych gościach

Tapety to nie tylko dekoracja, ale też sposób na ukrycie niedoskonałości ścian. U siebie w sypialni miałam nierówności po starym tynku. Tapeta z grubą fakturą zamaskowała je bez konieczności szpachlowania. Stelaz listwowy pod łóżkiem to rozwiązanie, które polecam każdemu, bo zapewnia cyrkulację powietrza pod materacem piankowym. Materac piankowy z pamięcią kształtu to wygoda na lata. A tapeta? Wybrałam taką w odcieniu spłowiałego różu, która o poranku wygląda magicznie, gdy słońce wpada przez okno.<br> <br> <br> <br> <span style="font-weight: 800;">Kolejna rzecz, która</span> zmieniła wszystko, to oświetlenie. W małych metrażach często mamy tylko centralną lampę, która daje ostre, nieprzyjemne światło. Kupiłam trzy lampki stojące z ciepłą barwą żarówek. Jedną postawiłam w kącie przy regale, drugą na komodzie w przedpokoju, trzecią na parapecie w sypialni. Wieczorami zapalam tylko je, a nie główną lampę. Pokój od razu wydaje się większy i bardziej przytulny. Do tego dodałam kilka luster. Jedno duże, stojące na podłodze, odbija światło z okna i optycznie podwaja przestrzeń. To trik, który działa nawet w kawalerce.<br> <br> <br> <br> <img src="http://www.imageafter.com/image.php?image=b14dario002.jpg&dl=1" style="max-width:400px;float:right;padding:10px 0px 10px 10px;border:0px;">Nie popełnij mojego błędu z pierwszego mieszkania i nie kupuj masywnego stołu na sześć osób. W małym salonie lepiej sprawdzi się rozkładany blat lub stół z opuszczanymi blatami. Ja postawiłam na model, który na co dzień jest okrągłym stołem kawowym, a po rozłożeniu pomieści cztery osoby przy kolacji. Pod spodem mam dwa taborety, które w ciągu dnia stoją pod oknem jako podpórki pod kwiaty. Wersalka to kolejna opcja, ale w salonie, gdzie liczy się wygoda siedzenia, wolę solidniejszą kanapę. Jeśli jednak szukasz czegoś na kawalerkę, wersalka z dobrym materacem może być dobrym wyborem.<br> <br> <br> <br> Ostatnio trendem są tapety z dużymi, botanicznymi motywami. U jednej z klientek w salonie położona tapeta z monstery na jednej ścianie całkowicie zmieniła nastrój. Reszta pomieszczenia pozostała biała, co zrównoważyło wzór. Obok postawiliśmy wersalkę z funkcją spania dla gości. Mechanizm DL w wersalce działa płynnie i bez wysiłku. Tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni idealnie współgrała z liśćmi na tapecie. Goście zawsze komentują, że czują się jak w dżungli, ale w eleganckim wydaniu.<br> <br> <br> <br> <span style="font-weight: 900;">Kupiliśmy z mężem</span> mieszkanie z salonem o powierzchni niecałych 18 metrów. Na papierze wyglądało to uroczo, ale gdy stanęliśmy w pustym pokoju, zrozumiałam skalę wyzwania. Jak zmieścić kanapę, stół, szafę z telewizorem i jeszcze zostawić miejsce na przejście? Szybko okazało się, że każdy centymetr musi być zaplanowany, a przypadkowe meble z popularnych marketów to prosta droga do chaosu. Na szczęście po latach prób i błędów wiem, że mały salon można urządzić funkcjonalnie i stylowo, bez wrażenia klaustrofobii. Kluczem jest wybór mebli, które pracują na dwa etaty.<br> <br> <br> <br> Często słyszę od znajomych, że boją się zmieniać meble, bo to drogie. Ale odświeżenie mieszkania bez remontu nie wymaga kupowania wszystkiego od nowa. Wystarczy wymienić fronty szafek kuchennych na nowe, pomalować je farbą tablicową albo okleić folią. Ja w kuchni nakleiłam na starą płytę blatu samoprzylepną folię marmurkową. Koszt 40 złotych, a efekt jak po remoncie. W łazience wymieniłam tylko uchwyty w szafce na złote i dodałam dywanik z długim włosiem. Goście myślą, że wymieniałam płytki, a to tylko sprytne maskowanie.<br> <br> <br> <br> Na koniec kilka trików optycznych, które naprawdę działają. Wybrałam podłogę z jasnego dębu w wąskich deskach ułożonych w jodełkę. Wzór ten optycznie poszerza pomieszczenie. Zamiast ciężkich zasieków powiesiłam rolety rzymskie z lnianej tkaniny, które przepuszczają światło. Duże lustro na ścianie naprzeciwko okna odbija widok i potęguje wrażenie przestronności. Unikaj dywanów w ciemnych kolorach i z długim włosiem. Postawiłam na beżowy, niski dywan, który łatwo odkurzyć i nie zbiera kurzu. To drobne zmiany, ale różnica jest ogromna.<br> <br> <br> <br> <span style="font-weight: bold;">Zacznijmy od serca salonu,</span> czyli miejsca do siedzenia. W małym pokoju kanapa z funkcją spania to nie fanaberia, a konieczność. Przerabiałam już rozkładane sofy z cienkim materacykiem, po których budziłam się z bólem kręgosłupa. Teraz wiem, że najważniejszy jest stelaz listwowy i materac piankowy o grubości co najmniej 16 centymetrów. Taka konstrukcja sprawia, że spanie na co dzień nie odbiega komfortem od łóżka sypialnianego. Szukaj modeli z mechanizmem DL, który wysuwa siedzisko do przodu i opuszcza oparcie. Dzięki temu nie trzeba odsuwać mebla od ściany, a to oszczędza cenne centymetry.<br> <br> <br> <br> Kuchnia to serce domu, ale w mieszkaniu dla rodziny z dziećmi często bywa wąskim gardłem. Postawiłam na blat w kształcie litery L z wysuwanymi szufladami na sztućce i pojemniki na kasze. Zamiast wiszących szafek, które dzieci mogłyby otwierać, wybrałam niskie półki na książki kucharskie i miski. To uczy maluchy samodzielności – same sięgają po kubek. Dodatkowo na ścianie zawiesiłam składany stół, który po posiłku chowa się w pionie. Dzięki temu kuchnia jest bezpieczna i funkcjonalna, a ja nie muszę ciągle pilnować, co dziecko wyciągnie z szafki.