Jak kolory we wnętrzach zmieniają odbiór małych mieszkań i sypialni z pojemnym przechowywaniem

Gdy urzadzasz sypialnie, zwroc uwage na mechanizmy rozkladania w kanapach. Mechanizm DL to jeden z najwygodniejszych - pozwala rozlozyc lozko jednym ruchem, bez sciagania poduszek. Ja testowalam go w swoim mieszkaniu i jestem fanka. Z kolei wersalka z funkcja spania sprawdzi sie w pokoju goscinnym, gdzie nie potrzebujesz lozka na stale. Pamietaj tylko, zeby przed zakupem sprawdzic, czy mechanizm dziala plynnie i czy stelaz listwowy jest solidny. Lepiej doplacic 200 zlotych niz potem marudzic.<br> <br> <br> <br> Kiedy brakuje miejsca na przechowywanie, wersalka staje się sprzymierzeńcem. U mnie sprawdziła się wersja z pojemnikiem na bieliznę i dodatkową szufladą na buty. To mebel, który łączy funkcję wypoczynku ze sprytnym schowkiem. W małych mieszkaniach często zapominamy, że każdy metr sześcienny można wykorzystać. Wersalka w stylu skandynawskim powinna mieć proste, drewniane nogi i neutralną tapicerkę. Ja wybrałam szary len, który łatwo dopasować do zmieniających się dodatków. Unikam ciężkich, masywnych mebli, bo zabierają światło i optycznie zmniejszają pomieszczenie.<br> <br> <br> <br> Zastanawiasz się, dlaczego twoje mieszkanie mimo jasnych ścian wydaje się ciasne? Być może przesadziłaś z ilością kolorów. W jednym wnętrzu trzymaj się maksymalnie trzech barw, z czego jedna dominuje na 60 procentach powierzchni. Reszta to akcenty. Jeśli masz tapicerkę welurową w odcieniu szmaragdu na krześle, nie dodawaj już więcej zieleni. Lepiej postaw na dodatki w kolorze rdzy lub terakoty. One ocieplą chłodny odcień. Kolory we wnętrzach muszą ze sobą rozmawiać, a nie krzyczeć. W praktyce oznacza to, że odcień podłogi ma znaczenie. Ciemny parkiet w jodełkę zje całe światło, więc ściany muszą być o ton jaśniejsze od mebli.<br> <br> <br> <br> <img src="http://www.imageafter.com/image.php?image=b1w001.jpg&dl=1" style="max-width:400px;float:right;padding:10px 0px 10px 10px;border:0px;">Kiedy wchodzisz do mojego mieszkania, pierwsze co rzuca się w oczy to surowa biel ścian przełamana ciepłym beżem lnianych zasłon. Wnętrza w stylu prowansalskim to dla mnie nie tylko lawenda i kratka, ale przede wszystkim umiejętność pogodzenia rustykalnego uroku z praktycznością życia na 45 metrach kwadratowych. Pamiętam jak na początku myślałam, że prowansja wymaga przestrzeni jak z francuskich filmów, z wysokimi sufitami i widokiem na lawendowe pola. Nic bardziej mylnego. Kluczem jest dobór odpowiednich mebli i tkanin, które nie przytłoczą małego metrażu. Zamiast wielkiej komody, postawiłam na niski kredens z patynowanym drewnem, który optycznie powiększa pokój. Lawendowe dodatki w postaci poduszek i ręczników nadają charakteru, ale bez przesady – jedna ściana w kwiatowy wzór w zupełności wystarczy. Ważne jest też światło, które w prowansji powinno być rozproszone i ciepłe, dlatego wybrałam żaluzje drewniane zamiast ciężkich zasłon.<br> <br> <br> <br> <span style="font-weight: bolder;">Łazienka to często pomijane</span> pomieszczenie, a szkoda, bo wnętrza w stylu prowansalskim potrzebują spójności nawet w najmniejszych przestrzeniach. U mnie na 4 metrach kwadratowych udało się stworzyć klimat dzięki umywalce wolnostojącej na nóżkach i baterii w stylu retro. Ściany wykończyłam tynkiem strukturalnym w kolorze piaskowym, który optycznie ociepla wnętrze. Nad prysznicem powiesiłam bambusową matę, która nie pleśnieje i dodaje naturalnego akcentu. Przechowywanie kosmetyków to wieczny problem, ale koszyki wiklinowe na półkach nad toaletą załatwiają sprawę – mieszczą szampony, ręczniki i zapas papieru. Pamiętaj tylko, żeby unikać plastiku, bo w prowansji króluje drewno, szkło i ceramika. Nawet szczotka do WC może być drewniana, jeśli znajdziesz odpowiednią w sklepie z artykułami łazienkowymi. Wanna z nogami w kształcie lwich łap to marzenie, ale na małym metrażu lepiej sprawdzi się prysznic z deszczownicą, który daje podobne wrażenie relaksu.<br> <br> <br> <br> Kanapa z funkcja spania to dla mnie must-have w salonie, który ma pełnić też rolę sypialni. Szukaj modeli z mechanizmem DL, czyli delfin. Rozkłada się go, pociągając za pasek z przodu. To proste i nie wymaga odsuwania mebla od ściany. Zwróć uwagę na wymiary po rozłożeniu. Wiele kuszetek po złożeniu wygląda zgrabnie, ale po rozłożeniu mają ledwie 180 cm długości. Dla wysokiej osoby to katastrofa. Sprawdź, czy powierzchnia spania ma przynajmniej 190 cm. Tapicerka welurowa w kolorze antracytu lub butelkowej zieleni doda wnętrzu głębi i przytulności. Welur jest przyjemny w dotyku i łatwo go wyczyścić z kurzu, co w otwartej przestrzeni ma znaczenie.<br> <br> <br> <br> Wersalka to mebel, który budził we mnie mieszane uczucia, dopóki nie zobaczyłam, jak działa u znajomej. Mają 25 metrów i syna, który śpi na rozkładanej wersalce w salonie. Rozkłada się jak hamak na stelażu listwowym, a w ciągu dnia służy jako kanapa do oglądania filmów. U niej sprawdza się idealnie, bo nie ma miejsca na osobne łóżko. Ja postawiłam jednak na kanapę z funkcją spania, bo wersalka zazwyczaj ma węższe siedzisko i przy dłuższym siedzeniu bywa niewygodna. Plus, przy gościach na noc, tapicerka welurowa łatwo się czyści – wystarczy wilgotna ściereczka, co jest ważne, gdy ktoś rozleje wino. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić, czy mechanizm nie blokuje się przy ścianie – u mnie pierwsza wersalka zablokowała się po tygodniu, bo odsunęłam ją o centymetr za daleko.